poniedziałek, 1 czerwca 2015

Zabić i wyrzucić

«To jest dziedzic. Chodźcie, zabijmy go, a dziedzictwo jego będzie nasze». I chwyciwszy go zabili i wyrzucili z winnicy. Mk 12, 7b - 8

Zostałem stworzony. Mam swój początek i koniec. Bóg o tym decyduje.

Zapominam o tej podstawowej prawdzie. Szybko przyzwyczajam się i próbuję rządzić winnicą, która nie należy do mnie. Roszczę sobie prawo do decydowania. Chcę panować nad wszystkim.

Dochodzi do tego, że w imię prawdy i wolności chcę zabić Dziedzica, który staje się moim wrogiem.

Denerwuje mnie, bo chce wszystkiego.

***

Zabić Boga.

Można. Ale co dalej?

poniedziałek, 4 maja 2015

Dusza

     Człowiek otrzymał od swego Stwórcy nieśmiertelną duszę, której – jak uczy Jezus - nikt zabić nie może (por. Mt, 10,28). Niestety sami możemy „oddać ją na potępienie” (Mt 10, 28), dosłownie „zgubić ją w Gehennie”.

     Gehenna to wąwóz w pobliżu Jerozolimy, w którym oddawano cześć pogańskiemu bożkowi Molochowi. Składano mu ofiary z ludzi, zwłaszcza z dzieci. W czasach Jezusa było to miejsce, gdzie palono śmieci z całego miasta.

     Współczesny człowiek często zapomina, że posiada nieśmiertelną duszę. Lekceważy ją, a nawet sprzedaje Złemu w celu uzyskania doczesnych korzyści.

   Zapomnieć o duszy to odciąć się od Boga, który ją stworzył na swoje podobieństwo.

niedziela, 3 maja 2015

Oczyszcza i umacnia

    W dzisiejszej Ewangelii zwróciłem uwagę na dwa zdania Jezusa, w których mówi o swojej nauce. W pierwszym, które brzmi: „Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was” (J 15, 3), Pan zwraca uwagę na oczyszczające działanie Jego nauki. Ewangelia, którą głosi uwalniania od tego co czyni nas brudnymi. Stąd każde przyjęte z wiarą słowo Jezusa sprawia, że stajemy się coraz bardziej piękniejszymi w Jego oczach.

     Usłyszane i przyjęte słowo Boga, niejako stwarza nas na nowo. Ono pozwala na powtórne narodziny. Porządkuje nasze wnętrze. Stajemy się domem słowa, które rośnie wydając owoc.

     Posłuszeństwo nauce Zbawiciela sprawia, że możemy być pewni spełnienia próśb, które do Niego kierujemy. Sam nam to obiecuje: „Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni” (J 15, 7). Trwać w Jezusie zakłada intensywną bliskość. To właśnie jest miłość, która polega na wzajemnym obdarowywaniu. W niej spełniają się wszelkie pragnienia. Czy kochający Bóg może odmówić miłości swojemu dziecku? Czy Jezus – Boski Przyjaciel – nie spełni tego co obiecał?
Przyjaźń z Bogiem to posłuszeństwo Słowu, które oczyszcza nasze skalane grzechem serca. Tutaj rodzi się miłość.