niedziela, 3 lutego 2013

Wyrzucony (Łk 4, 21-30)

Przez lata biernie „przytakujemy” Chrystusowi.
Chodzimy do kościoła, modlimy się, przyjmujemy księdza po kolędzie.
Święcie przekonani, że jesteśmy wierzącymi.

Ale jakoś cudów nie widać, nic się nie zmienia.
Zaczynają przyjeżdżać do nas misjonarze z dalekich krajów, gromadząc tłumy.
Nasi święci jakby w cieniu tych „lepszych” z zza granicy.

Obecne pokolenie pełne jest gniewu na Chrystusowy Kościół.
Nie ma dnia by Dobra Nowina „nie postawiła na nogi” antykatolickie kręgi –
in vitro, eutanazja, aborcja, związki homoseksualne itd.
(Nie)wierni zrywają się i wyrzucają Boga z przestrzeni życia społecznego.
Powoli, małymi krokami wyprowadzają Zbawiciela by Go uciszyć.

Panie, przymnóż nam wiary…

sobota, 2 lutego 2013

Ofiarować siebie - wybrać szczęście (Łk 2, 22-40)

Refleksja nad dzisiejszą Ewangelią skłania do postawienia sobie pytania: Czy ofiaruję siebie oraz wszystko co robię i posiadam Bogu? 

To On obdarzył mnie życiem, któremu nadał cel i sens. W ten sposób należę do Niego. Jednak tę przynależność muszę sam potwierdzić, o ile chcę być szczęśliwy. Z tego powodu wyruszam w drogę, która jest powrotem w dłonie, które mnie ulepiły. Pielgrzymuję by rozpoznać "oddech życia" tchnięty we mnie abym żył.

Panie, dziękuję za dar życia. Proszę, bym kiedyś mógł za Symeonem powiedzieć: "Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twojemu w pokoju".

Duchu Święty, bądź ze mną.
Duchu Święty, mów do mnie.
Duchu Święty, prowadź mnie.

piątek, 1 lutego 2013

Będą żniwa

     Stwórca dał nam serce, które, niczym łono matki, ma przyjąć ziarno Słowa. Od nas zależy czy stanie się ono żyzną glebą, w której ziarno będzie miało odpowiednie warunki by się rozwijać. 

     Każda istota żywa, w drodze rozwoju, przechodzi kolejne etapy. Od malutkiego ziarna (komórki) po dojrzałą postać, będącą w stanie owocować i dalej przekazywać życie. 

     Proces wzrastania trwa. Potrzebna jest odpowiednia ilość czasu oraz cierpliwość. Nie jest możliwe by w sztuczny sposób przyśpieszyć rozwój, np. ciągnąc młodą roślinkę ku górze, ponieważ wyrwiemy ją z korzeniami i uschnie. 

     W dojrzewaniu wiary jest podobnie. Każdy ma inną drogę, swój czas wzrastania. O wszystkim decyduje Pan Życia. 

    Warto pamiętać o czasie żniw. Jaki plon wyda moje życie? 

    Panie, proszę Cię by moje życie nie stało się bezowocne (bezpłodne).