sobota, 2 lutego 2013

Ofiarować siebie - wybrać szczęście (Łk 2, 22-40)

Refleksja nad dzisiejszą Ewangelią skłania do postawienia sobie pytania: Czy ofiaruję siebie oraz wszystko co robię i posiadam Bogu? 

To On obdarzył mnie życiem, któremu nadał cel i sens. W ten sposób należę do Niego. Jednak tę przynależność muszę sam potwierdzić, o ile chcę być szczęśliwy. Z tego powodu wyruszam w drogę, która jest powrotem w dłonie, które mnie ulepiły. Pielgrzymuję by rozpoznać "oddech życia" tchnięty we mnie abym żył.

Panie, dziękuję za dar życia. Proszę, bym kiedyś mógł za Symeonem powiedzieć: "Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twojemu w pokoju".

Duchu Święty, bądź ze mną.
Duchu Święty, mów do mnie.
Duchu Święty, prowadź mnie.

piątek, 1 lutego 2013

Będą żniwa

     Stwórca dał nam serce, które, niczym łono matki, ma przyjąć ziarno Słowa. Od nas zależy czy stanie się ono żyzną glebą, w której ziarno będzie miało odpowiednie warunki by się rozwijać. 

     Każda istota żywa, w drodze rozwoju, przechodzi kolejne etapy. Od malutkiego ziarna (komórki) po dojrzałą postać, będącą w stanie owocować i dalej przekazywać życie. 

     Proces wzrastania trwa. Potrzebna jest odpowiednia ilość czasu oraz cierpliwość. Nie jest możliwe by w sztuczny sposób przyśpieszyć rozwój, np. ciągnąc młodą roślinkę ku górze, ponieważ wyrwiemy ją z korzeniami i uschnie. 

     W dojrzewaniu wiary jest podobnie. Każdy ma inną drogę, swój czas wzrastania. O wszystkim decyduje Pan Życia. 

    Warto pamiętać o czasie żniw. Jaki plon wyda moje życie? 

    Panie, proszę Cię by moje życie nie stało się bezowocne (bezpłodne).

czwartek, 31 stycznia 2013

Światłość krzyża (Mk 4, 21-25)

Lampa postawiona na podwyższonym miejscu rozprasza ciemności nocy.

Chrystus, który jest światłością świata promieniuje z wysokości krzyża, by w ten sposób rozproszyć ciemności w naszych sercach.

Krzyż jest świecznikiem Jezusa. Z niego promieniuje.

Czy ja idę w ślady Mistrza?
Świeca nie musi się martwić o to, czy świeci: spala się, a przez to daje światło.